Tragiczny pożar w Szwajcarii - nowe fakty

Tragiczny pożar w Szwajcarii - nowe fakty

Ujawniono nowe informacje w sprawie tragedii w szwajcarskim kurorcie w miejscowości Crans-Montana. W barze, gdzie w sylwestra zginęło 40 osób, od 2020 roku nie przeprowadzono kontroli bezpieczeństwa - przekazały lokalne władze. Właściciele lokalu wydali oświadczenie.

Nie milkną echa tragicznego pożaru, który wybuchł w barze w Szwajcarii. Jak przekazał burmistrz podczas konferencji prasowej zorganizowanej w Crans-Montanie, w lokalu Le Constellation w latach 2020-2025 nie przeprowadzono inspekcji. Jednocześnie zaznaczył, że w poprzednim raporcie, który został przygotowany po kontroli w 2019 roku, nie odnotowano uchybień.

Na konferencji podjęto także wątek pianki dźwiękochłonnej na suficie, która nie wzbudziła zastrzeżeń i została zatwierdzona przez kontrolerów bezpieczeństwa. To właśnie łatwopalność tego materiału doprowadziła do tragedii po wybuchu pożaru z użyciem zimnych ogni przyczepionych do butelek z szampanem, które zostały wzniesione w trakcie zabawy.

Burmistrz poinformował również, że we wszystkich lokalach zakazano zimnych ogni.

W odpowiedzi na zarzuty głos zabrali właściciele, którzy w oświadczeniu wyrazili współczucie dla ofiar i ich bliskich, zapewniając o współpracy z śledczymi prowadzącymi dochodzenie w sprawie tragicznego pożaru i deklarując, że nie uchylają się od odpowiedzialności.